Za szkłem

Za szkłem Za szkłem       Jesień, choć nie zawsze złota i piękna, to niewątpliwie ma w sobie niezwykłą głębię. To dla mnie jedyna pora roku, kiedy myśli uciekają nieco głębiej, a pewnych spraw nie można już zsunąć na później, bo później właśnie nadeszło.      Mieliście kiedyś tak, że obok działo się coś, co rozrywało serce na pół, a wy, jakby przez szybę oddzieleni,...

Siła

Siła Siła. Duchowa lub fizyczna jest częścią nas samych. Stanowi o tym jacy jesteśmy, na ile nas stać i na ile sobie pozwalamy. Ważną jednak jest rzeczą, aby nie przeceniać swoich sił, swoich możliwości. Aby wiedzieć, co mogę, a czego już nie, bo może mi zaszkodzić. To wówczas staje się naszą największa siłą. Umiejętność powiedzenia sobie stop. Wystarczy, nie musisz już nic nikomu udowadniać. Czyż nie pokazałeś już...

Dorośli pacjenci również potrzebują uwagi

Dorośli pacjenci również potrzebują uwagi Dorośli pacjenci potrzebują uwagi tak samo jak dzieci Oddziały onkologii dziecięcej najczęściej są jasne, kolorowe i pełne wolontariuszy. Dzięki temu długie leczenie mija szybciej niż na oddziałach dla dorosłych, którzy często zostawieni są samym sobie i swoim myślom. Paradoksalnie więc miałam ogromne szczęście, że zachorowałam w dzieciństwie. Chociaż musiałam przejść tą samą drogę, co dorośli pacjenci, mi...

Pomaganie pomaga

Pomaganie pomaga O tym, jak wolno mija czas w szpitalu wie doskonale każdy, kto jako pacjent spędził w nim choć trochę czasu. Nuda i rutyna napędzają złe myśli. Każde odwiedziny są jak małe święto. Szpitalna rzeczywistość nie należy do przyjemnych. Pacjenci chorzy przewlekle, np. na nowotwory, często spędzają na oddziale długie miesiące. Zdarza się, że leczenie odbywa się daleko od domu i wtedy większość czasu są sami. Kiedy wszystkie...

Piękne nad Życie

Piękne nad Życie Dla każdej z nas, młodej dziewczyny i kobiety dojrzałej szczególnie ważną sprawą jest ładny wygląd. Zgrabna figura, piękne włosy, długie i gęste rzęsy, a także nieskazitelna cera. Wszystkie o tym marzymy, prawda? Czujemy się wówczas te dwa centymetry wyższe. Pewniejsze siebie, częściej uśmiechnięte... Niestety, życie bywa różne. Często nie mamy wpływu na to, co nas spotyka, tym bardziej jeśli chodzi o...

Nie mów proszę, że przegrałam

Nie mów proszę, że przegrałam Nie mów proszę, że przegrałam Nigdy nie byłam typem walecznym. Ducha rywalizacji też w sobie nie mam, choć jak każdy lubię wygrywać. Żeby jednak wygrać, trzeba walczyć. Jeśli to się nie udaje, to naturalne jest, że wtedy mówi się o przegranej. Bardzo często słyszymy określenia, że ktoś walczy z rakiem, wygrał z nim albo przegrał. Mi samej często zdarzało się takich określeń używać, kiedy mówiłam o...

Podarujmy sobie te święta

Podarujmy sobie te święta Przed nami Święta Bożego Narodzenia. Przez wielu uważane za najbardziej rodzinne święta w roku. Dla niektórych to także jedyna okazja, by spotkać się z najbliższymi, odwiedzić dziadków, czy po prostu odpocząć od codziennej bieganiny, złapać oddech na kolejne dni i miesiące. Często nie zdajemy sobie sprawy, że są tacy, którzy nawet w święta tego oddechu nie mogą złapać, a wielkie przygotowania przedświąteczne...

Inne, nie znaczy gorsze

Inne, nie znaczy gorsze Jak tak sobie patrzę wstecz i zastanawiam się jak by mój bilans strat i zysków po chorobie wyglądał, to muszę się wam przyznać, że chyba jestem na plusie. Kiedyś często zastanawiałam się i myślałam, jakby moje życie wyglądało, gdyby nie choroba. Ile mogłabym osiągnąć, gdybym nie zachorowała w tak młodym wieku albo gdyby rak nie powrócił, gdy kończyłam studia, bo przecież miałam takie plany... Często...

Siła powrotu

Siła powrotu Przy okazji wielu rozmów z byłymi już pacjentami onkologicznymi wychodzi na jaw, że to, iż leczenie zakończyli, wcale nie oznacza, że z rakiem i oddziałem żegnają się na zawsze. Mówią wówczas, że jakaś cząstka ich zawsze już pozostanie wśród onkologicznych. Kiedy rozpoczynamy tzw. przygodę z rakiem, już na początku - przy optymistycznej prognozie - zakładamy, że szybko z chorobą się rozprawimy i...

Czuć bardziej

Czuć bardziej Przygotowując się do tego tekstu zastaawiałam się o czym warto napisać, trochę jak ksiądz przygotowujący się do niedzielnego kazania... Ja absolutnie kazania żadnego mówić Wam nie chcę. Bardziej zależy mi na tym, by podzielić sie z Wami własnymi myślami, refleksją jaka pojawiła sie po doświadczeniach jakie zdążyłam przeżyć. Rak to niewątpliwie fundament tego kim teraz jestem i jaka jestem. Nie chcę w żaden...

Ona matką głupich

Ona matką głupich Mówią, że nadzieja matką głupich, ale ja dodam, że jak każda matka - kocha swoje dzieci. Za głupią się nie uważam i jestem pewna, że mama kocha mnie najbardziej na świecie! Nadzieja - nie oszukujmy się - każdy ją ma. Każdy miał i z pewnością będzie miał. Nadzieję na nowy dom, na ekstra wakacje, które w końcu przyjdą, na nowy samochód, pomyślne zdanie sesji, na spełnienie marzeń... i w końcu, nadzieję na...

Pokora

Pokora Czasem najzwyczajniej ciężko zachować uśmiech na twarzy, kiedy nic nie układa się tak, jak by się tego chciało, a przecież obiecało się wszystkim, że nie dam się smutkowi, a i gorsze dni pokonam bez trudu. No i pokonywałam, ale w swoim tempie.Nie umiemy czekać. Dzisiaj już nawet dżinsy przetarte kupujemy, bo szkoda nam czasu aby czekać aż same się przetrą. Jesteśmy niecierpliwi i wszystko chcielibyśmy już, teraz, nawet chorobę...

Bądźmy. Razem

Bądźmy. Razem Wiadomość, że znaczną część mojego prawego płuca zajmuje guz średnicy sześciu centymetrów wywołała we mnie bardzo wiele sprzecznych emocji. Był gniew, strach, przerażenie i totalne zaskoczenie, no bo jak to tak po sześciu latach całkowitej remisji, rak znowu powraca? Było w tym wszystkim coś jeszcze, coś co niewątpliwie zadziwia mnie po dziś dzień. W wirze myśli jakie pojawiły się na wieść o konieczności powrotu na...

Rola łez i milczenia w trakcie leczenia onkologicznego

Rola łez i milczenia w trakcie leczenia onkologicznego Pacjent,  kiedy słyszy diagnozę rak, często popada w totalne osłupienie. Nie wie co ma robić i nagle czuje jak nogi uginają mu się, a cały świat wali na głowę. W momencie, kiedy podejmuje leczenie, rozpoczyna się walka o każdy dzień. Pojawiają się myśli, które nie zawsze chce się wypowiedzieć głośno. Może z obawy przed niezrozumieniem? Wyśmianiem jacy to my słabi i nie odporni na ból? Ile to razy słyszymy "nie...

By na nic nie było za późno

By na nic nie było za późno Smutku było wiele, ale takiego, by nikt nie widział. I złości też było dużo. Takiej wewnętrznej, coś na wzór rozrachunku pomiędzy mną, a Tym, który postawił mnie w takiej sytuacji. O jaka ja byłam wściekła! Że jak, że po co, że teraz? Właśnie teraz?? Ale zawsze było by nie w porę, więc musiałam to sobie jakoś poukładać.  Bałam się…  ale teraz nie wiem, czy był to strach o mnie samą czy bardziej...